Kierowcy zasypują policję nagraniami z kamerek. Nie wszystkie sprawy kończą się mandatami
Wymuszanie pierwszeństwa, przejeżdżanie na czerwonym czy rozmawianie przez telefon w trakcie jazdy – nagrania takich sytuacji zarejestrowane przez kamerki samochodowe trafiają na skrzynki e-mailowe komend wojewódzkich. Jednak wśród naprawdę niebezpiecznych zdarzeń trafiają się również zgłoszenia, które – delikatnie mówiąc – można uznać za nadgorliwość zgłaszających.