Ostatni sondaż prezydencki wywołał spore zamieszanie. Wyniki szczególnie zaskoczyły w kontekście Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, który odnotował znaczący spadek poparcia w porównaniu do wcześniejszych badań. W sprawie przyczyn tej sytuacji „Fakt” zapytał o opinię uznanego politologa, prof. Kazimierza Kika.
SPADKI POPARCIA DLA TRZASKOWSKIEGO
Na podstawie opublikowanego w poniedziałek sondażu Opinia 24, zrealizowanego dla RMF, wynika, że Trzaskowski, pomimo uzyskania 29,8 proc. głosów jako potężny kandydat na prezydenta, doświadczył znacznego spadku w porównaniu do grudniowego badania, w którym osiągnął wynik 38,6 proc. Poparcie dla Karola Nawrockiego, kandydata PiS, wyniosłoby w I turze 22,6 proc.
NA CZYM POLEGA KRYZYS?
Prof. Kik zwrócił uwagę, że postać Trzaskowskiego nie jest już nowością na scenie politycznej. Jego słowa wskazują, że świat polityczny ewoluuje, zwłaszcza po sukcesie Trumpa, który wprowadził do polityki nową jakość. „Trzaskowski jest twarzą przeszłości”, stwierdza politolog.
NOWE TWARZE W POLITYCE
Kiedy zapytano go, kto może zyskać na osłabieniu pozycji Trzaskowskiego, prof. Kik zaznaczył, że rośnie liczba obywateli, którzy tracą zainteresowanie wyborami. „Bez świeżych pomysłów, innowacyjnych kandydatów nie ma nic, co mogłoby zachęcić ludzi do głosowania” — mówi. Przypomniał, że Trzaskowski pełni również funkcję wiceprzewodniczącego partii, co nie przysparza mu sympatii jako kandydata z zewnątrz. „Kandydat na prezydenta powinien być symbolem jedności narodowej, zwłaszcza w tak podzielonym społeczeństwie jak nasze” — dodaje prof. Kik.
W obliczu takich spadków poparcia, przyszłość Trzaskowskiego na arenie politycznej staje się coraz bardziej niepewna. Czy uda mu się odzyskać utracone zaufanie wyborców?