Kacper Urbański jeszcze rok temu był dla wielu kibiców postacią nieznaną. Dziś trudno wyobrazić sobie reprezentację Polski bez tego utalentowanego pomocnika, a zainteresowanie jego osobą wykazują czołowe kluby europejskie. Wiele wskazuje na to, że nie pozostanie w Bolonii na długo.
Kolejny krok w karierze Urbańskiego?
Urbański zadebiutował w reprezentacji Polski tuż przed EURO 2024, prezentując się z doskonałej strony. Jego występ podczas turnieju zyskał uznanie, a piłkarz stał się jednym z kluczowych ogniw naszej drużyny. Do tej pory nie opuścił żadnego spotkania Biało-Czerwonych, a w większości zaczynał mecz w wyjściowym składzie. Włoskie media sugerują, że wkrótce może przemieszczać się na zgrupowania nie tylko z Bolonii, ale również z Turynu.
Konflikt z władzami Bolonii
Jak informuje „Coriere dello Sport”, jeszcze niedawno klub miał nadzieję, że Polak przedłuży umowę do 2029 roku. Obecny kontrakt kończy się na koniec sezonu, a rozmowy w tej sprawie utknęły w martwym punkcie. Włosi winę za to przypisują otoczeniu piłkarza.
Plotki o ofercie z Juventusu potwierdził były reprezentant Polski, Jacek Góralski, podczas jednego z programów sportowych. Temat szybko przykuł uwagę włoskich mediów, które zauważają, że Bologna nie zamierza łatwo rozstać się z młodym talentem. Klub może skorzystać z opcji przedłużenia kontraktu, ale jedynie do końca sezonu 2025/26.
Thiago Motta na tropie Urbańskiego
Jednym z argumentów za transferem do Turynu jest trener Juventusu, Thiago Motta, który wcześniej prowadził Bolonię. To właśnie on dostrzegł potencjał Urbańskiego i wielokrotnie podkreślał jego umiejętności. Informacje od „Coriere dello Sport” sugerują, że Motta już kontaktował się z Urbańskim, aby namówić go na transfer — jeśli nie w styczniu, to latem przyszłego roku. Na razie jednak Juventus nie złożył jeszcze oficjalnej oferty.
Wściekłość Bolonii
Zdaniem dziennikarzy, Bologna jest nie tylko zdenerwowana plotkami o Juventusie, ale także sugestiami z Polski, że rzadsze występy Urbańskiego (od powrotu z październikowego zgrupowania rozegrał dwa z sześciu meczów) miały na celu wywarcie presji na zawodniku, aby ten przystał na przedłużenie umowy.
Jak potoczą się losy młodego pomocnika? Czas pokaże, lecz jedno jest pewne: w futbolowym światku będzie gorąco!