Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o nieuwzględnieniu zawiadomienia złożonego przez Prawo i Sprawiedliwość. Dotyczyło ono pięciu członków Państwowej Komisji Wyborczej (PKW), którzy – według wnioskodawców – mieli przekroczyć swoje uprawnienia, głosując za uchwałą, w wyniku której komitetowi wyborczemu PiS odebrano 10,8 mln zł dotacji. Prokurator Piotr Skiba przekazał, że odpowiedzialność karna nie może być brana pod uwagę w kontekście interpretacji przepisów prawa.
Decyzja Prokuratury
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśnił, że decyzję podjęto po szczegółowej analizie obszernego materiału dowodowego dostarczonego przez pełnomocnika finansowego PiS, Tomasza Bartczaka. Prokurator uznał, że brakuje podstaw do stwierdzenia, że członkowie PKW przekroczyli swoje uprawnienia przy głosowaniu nad uchwałą nr 316/2024 z 29 sierpnia, która odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu PiS.
Kompetencje PKW
Prokurator Skiba podkreślił, że uchwała PKW została wydana w ramach kompetencji tego organu i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dodał, iż zawiadomienie od PiS stanowiło w zasadzie powielenie zarzutów zawartych w wcześniejszej skardze do Sądu Najwyższego. W swojej decyzji prokurator nie oceniał słuszności uchwały, a jedynie jej zgodność z uprawnieniami PKW.
Zarzuty PiS
Wniosek dotyczący pięciu członków PKW złożony został we wrześniu. Wskazano w nim na rzekome przekroczenie uprawnień w związku z głosowaniem nad uchwałą, która pozbawiła PiS dotacji z powodu rzekomych nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej. Pełnomocnik finansowy partii zasugerował również możliwość popełnienia kolejnych przestępstw w przyszłości. W głosowaniu przeciwko uchwale byli Mirosław Suski i Arkadiusz Pikulik oraz wiceszef PKW Wojciech Sych, podczas gdy jego szef, Sylwester Marciniak, wstrzymał się od głosu.
Źródło/foto: Interia