Jarosław Kaczyński skomentował wczorajszą decyzję Sejmu w sprawie immunitetu Zbigniewa Ziobry, podkreślając, że jest to „popis bezczelności Tuska i jego drużyny”. Prezes PiS uważa, że cały zgiełk związany z przesłuchaniem posła oraz działania komisji ds. Pegasusa to jedynie „polityczny teatr”. Jego zdaniem, politycy obozu rządzącego, jak sugeruje, nie dysponują solidnymi argumentami do obrony.
SEJM WYRAŻA ZGODĘ NA ARESZT
W czwartek, 20 lutego, Sejm zaakceptował wniosek o uchwałę immunitetu i aresztu dla Zbigniewa Ziobry na maksymalnie 30 dni. To decyzja, którą ma uzasadniać jego niestawiennictwo na posiedzeniach komisji śledczej dotyczącej Pegasusa. W głosowaniu 239 posłów poparło wniosek, natomiast 194 było przeciwko. Po godzinie 22.00 Jarosław Kaczyński, który tego dnia nie uczestniczył w obradach z powodu pobytu w szpitalu, wygłosił swoje oświadczenie.
„Mamy tutaj kolejny przejaw bezczelności Tuska i jego zespołu. Twierdzą, że uczciwi nie mają czego się obawiać, ale równocześnie bronią immunitetów swoich posłów. Czyżby brakowało im argumentów?” — wyraził się prezes Prawa i Sprawiedliwości w swoim wystąpieniu.
SZCZYT ZAKŁAMANIA?
W ocenie Kaczyńskiego, „szczytem hipokryzji jest zgoda na areszt oraz wezwanie Zbigniewa Ziobry przed, jego zdaniem, nielegalną komisję. Minister był celowo, jak twierdzi, wykluczony z posiedzenia.”
Podkreślił także, że wypowiedzi: «kończ, już kończ, bo zaraz wejdzie» najlepiej ukazują rzeczywiste intencje tego politycznego predstawu. Na koniec dodał, że nigdy nie utrzymywał, iż wszyscy przedstawiciele Platformy są agentami niemieckimi.
KACZYŃSKI W SZPITALU
Warto zaznaczyć, że Kaczyński był nieobecny w Sejmie podczas głosowania nad wnioskiem dotyczącym Zbigniewa Ziobry. Jak ustalił Onet, przebywał w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie na oddziale kardiologicznym. Rzecznik partii, Rafał Bochenek, potwierdził tę informację, wyjaśniając, że Kaczyński odbył tam rutynowe badania.