Europoseł Grzegorz Braun odnalazł się w centrum kontrowersji po swoim wystąpieniu podczas obrad Parlamentu Europejskiego 29 stycznia. Polityk, który został usunięty przez strażników w trakcie ceremonii upamiętniającej ofiary Holocaustu, skomentował swoje zachowanie w serwisie X, twierdząc, że „wykluczony z obrad przez przewodniczącą PE, podzieliłem się uwagą, że najwyraźniej wszystkie ofiary są równe, ale niektóre równiejsze”. Tak skandaliczne zachowanie nie uszło uwadze kolegów po fachu, którzy jednoznacznie go skrytykowali.
Pamięć o Ofiarach
Sesja Parlamentu Europejskiego, w której brał udział Braun, miała na celu uhonorowanie ofiar Holocaustu. To wydarzenie zbiegło się z obchodami 80. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Mimo tego, europoseł postanowił zakłócić minutę ciszy, krzycząc o sytuacji w Strefie Gazy. W obliczu jego nieodpowiedniego zachowania, przewodnicząca parlamentu zdecydowała o jego usunięciu.
Krytyka ze Strony Koleżanek i Kolegów
Inni europosłowie nie szczędzili słów krytyki pod adresem Brauna. Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej określił jego działania jako „prawdziwą twarz konfederacji”, podkreślając, że jego wykluczenie miało miejsce podczas sesji poświęconej Międzynarodowemu Dniu Pamięci o Ofiarach Holocaustu. „Wstyd” – dodał Joński. Kamila Gasiuk-Pihowicz z tej samej partii zauważyła: „Braun w Parlamencie Europejskim narusza minutę ciszy upamiętniającą ofiary Holocaustu i oklaskuje AfD, umniejszającą winę nazistów. Wstyd to mało powiedziane.”
Międzynarodowy Oburzenie
Reakcje sięgnęły również poza granice Polski. Holenderski europoseł Bert-Jan Ruissen napisał: „Godne upamiętnienie Holocaustu brutalnie przerwane przez antysemickiego posła Grzegorza Brauna z Polski okrzykami pod adresem Strefy Gazy. Brak słów. Ten człowiek zasługuje na najwyższą możliwą karę, jaką może nałożyć Parlament Europejski”. Rzeczywiście, zachowanie Brauna wzbudziło poważne kontrowersje, które mogą wpłynąć na jego przyszłe działania w instytucji, w której reprezentuje Polskę.
Wszechobecne oburzenie wśród europarlamentarzystów dowodzi, jak niestosowne mogą być niektóre działania polityków, które w świetle poważnych historycznych tragicznych wydarzeń zdają się być nie tylko niewłaściwe, ale wręcz obraźliwe. To, jak Grzegorz Braun zamierza poradzić sobie z krytyką w świetle tego zdarzenia, pozostaje niezwykle interesującym tematem w nadchodzących dniach.